sobota, 16 lutego 2013

" Z brzozówką przez świat" - rozdział I


                                             ROZDZIAŁ I

 Dwie siostry.Piękna blondynka-Łucja i piękna brunetka-Weronika.Skończyły szkołę.Teraz ich cel to walczyć o ich najskrytsze marzenia.
Łucja to dwudziestosześcioletnia dziewczyna,która marzy o karierze policjantki..Jest miłą osobą.Kocha swoją siostrę.Postanowiły uciec z wielkiego miasta,którym jest Kraków do rodzinnego domu w małej wiosce o nazwie Susiec.Postanowiły zamieszkać razem w starym domu dziadków.Łucja ma kręcone blond włosy.Znajomi mówili na nią zakręcona Łucja,a rodzina loczek.Nie lubiła miasta,wolała Wieś.Tak jak jej siostra.Nie lubiła imprez,wolała siąść przy piecu pod kocyk,oczywiście z poduszką w kształcie serca i poczytać dobrą książkę.Jednak zawsze marzyła o zostaniu policjantką.Chciałaby zrealizować kiedyś to marzenie.Miłością jej życia jest Konrad-brat Olka-którego spotkała na festynie w Suścu.Nie wie,że przystojny blondyn to brat chłopaka Weroniki.Z dnia na dzień coraz bardziej żałuję,że nie wzięła jego numeru telefonu.A czy los sprawi,że czeka ją jarmarkowa niespodzianka? Czy to los spiknie tą dwójkę?
  Weronika to dwudziestosześcioletnia i miła dziewczyna.Z pozoru spokojna i opanowana,a tak naprawdę żywiołowa i szalona.Kocha dyskoteki i zabawy.Kocha swoją siostrę.Ma chłopaka-Olka.W podstawówce kochała się w przystojnym blondynie o imieniu Marcin,ale w liceum poznała przystojnego blondyna-Olka-są razem od nie dawna.Marcin...to imię mówi jej tylko miliony przepłakanych dni i nocy.Zawsze miała słabość do blondynów...


-Wera,idziesz na jarmark?
-No raczej,Olek mnie zaprosił,chcesz iść z nami?
-Nie,idę z Agatą-Agata to rudowłosa koleżanka Łucji-Może spotkam moje ciasteczko?
-Kto wie? Dobra,ja się idę już ubierać,a tobie radzę to samo.

Weronika ubrała się w sukienkę.Pod brzuch była koloru białego.Na końcu tego koloru był czarny pasek.Pod paskiem zaczynał się kolor żółty i sięgał przed kolano.Dla efektu wzięła brązowy naszyjnik i białe szpilki.Rozpuściła włosy.
Łucja ubrała białą bluzkę bez rękawów.Ubrała przedłużaną z tyłu spódnicę w kolorze fioletowym.Ubrała czarne buty na koturnie.Na nadgarstki ubrała czarne bransoletki.Włosy spięła w wysokiego kucyka.

Weronika pojechała z Olkiem samochodem,a Łucja chciała się przejść.Z Agatą miały spotkać się w połowie drogi.Obie były singielkami. Łucja z wyboru,a Agata z woli niesprawiedliwego losu. Nie mogła znaleźć odpowiedniego dla siebie chłopaka. Łucji w głowie siedział tylko ten jedyny.Blondyn o wielkim sercu.Przynajmniej to tylko jej zdanie.

Łucja razem z koleżanką przyszły akurat na rozpoczynającą się dyskotekę.Pani dyrektor GOK-U powitała zespół After Party.Każdy był zachwycony.Zespół After Party miał bardzo fajne piosenki.Były skoczne,akurat do tańczenia.Akurat leciało NIE DAJ ŻYCIU SIĘ.Agatę do tańca poprosił przystojny brunet.Łucja usiadła na ławce w ,,pierwszym rzędzie''.I nagle do tańca zaprosił ją on..Mimowolnie się uśmiechnęła i zgodziła się.Przy tańczeniu zapoznali się bliżej.Okazało się,że Konrad jest bratem Olka.I,że niestety ma dziewczynę.Łucja posmutniała,ale taniec i jego numer telefonu jej to wynagrodził.Postanowili,że 10 sierpnia spotkają się w Józefowie.Akurat wtedy miał dać koncert zespół-ENEJ-Łucja pomyślała sobie,że szkoda,że to dopiero za cztery miesiące.Szkoda,że jarmark odbywa się dopiero pod koniec kwietnia.
-A może spotkamy się na festynie w lipcu? O miesiąc krócej-zaśmiała się
-Jasne,czemu nie.
-A czemu twoja dziewczyna nie przyjechała  z tobą?
-Pracuje jako pielęgniarka.I ma wieczorne i popołudniowe zmiany.
-A twój brat jest lekarzem,dlaczego nie poszedłeś w jego ślady?
-No wiesz..ja tam wolę wolne życie..nie lubię pracować,chociaż robota w warsztacie nie jest zła.Dostaje solidne wynagrodzenie.
-To fajnie,czyli pracujesz jako mechanik?
-Tak.Praca,jak praca...
-No tak.
Impreza była udana.Była dopiero 23:56.Impreza miała trwać do drugiej w nocy.Zespołowi skończyły się piosenki,więc zaczęli grać piosenki innych zespołów.Akurat teraz leciała piosenka MIÓD MALINA.Każdy wstał z ławek i zaczął tańczyć.Oczywiście na imprezie nie zabrakło bójki.Dwóch upitych chłopów zaczęło bić się koło stoiska z popcornem i watą cukrową.Ochrona szybko ich zgarnęła i zawiozła na komisariat do Zamościa.Weronika i Olek poszli się czegoś napić.Olek kupił Weronice wodę,a sobie napój pomarańczowy.Odpoczęli parę minut i poszli tańczyć dalej.Była już druga w nocy.Olek odwiózł Weronikę do domu,a Konrad w połowie drogi odprowadził Łucję.W połowie drogi pożegnali się,bo tam czekał na niego kolega,który nie lubi czekać.Pożegnał się z koleżanką i wsiadł do srebrnego golfika i odjechał...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz