wtorek, 15 kwietnia 2014
,,Królowa Kasieńka''
Z dedykacją dla mojej kochanej i starszej siostry-Kasiu to dla ciebie <<<3
Za górami,za lasami mieszka królowa.Zwie się ona Kasieńka-Królowa Kasieńka.Znana jest ze swego braku empatii i braku serca.Nikt z nią nie wytrzymał dłużej niż godzinę.Gdy ktoś ją zdenerwował zamrażała go lodowym spojrzeniem.Kasieńka ma siostrę-Dobrą-Królowa Elizę.Mieszka ona w bajecznej krainie,tam gdzie żywa woda płynie.Ona o dworzan dba należycie.Jej poddanym i znajomym nigdy niczego nie zabraknie.Królowa Eliza jest odzwierciedleniem swej podłej siostry.Pewnego razu Kasieńka tak się lustereczka pytała:
-Lustereczko,lustereczko..powiedz przecie kto jest najpiękniejszy na świecie?
-Oczywiście,żeś ty Królowo Moja.Ale w oddzielnej krainie jest istotka po stokroć piękniejsza od ciebie.
-A któż to lustereczko?
-Jak to? Królowa nie wie? To twa siostra-Królowa Eliza
-Znowu ona..A kto ma najpiękniejsze loczki w świecie?
-Twe loczki są najpiękniejsze.Nikt nie ma równie pięknych.
-Wiedziałam.A jakby inaczej. Bua haha.
Jednak zapewnienie o najpiękniejszych loczkach nie dało satysfakcji Kasieńce.Kasieńka od wielu,wielu lat marzyła o pozbyciu się siostry.Wreszcie wpadła na plan.Plan pomysłowy i banalny,a prosty do spełnienia.Kasieńka od razu poszła do sali zatruć.Wzięła jabłka z kuchni i poszła do sali zatruć i wrzuciła jedno,krwisto-czerwone jabłko do garnka z zatrutym wywarem.Po godzinie jabłko było idealnie zatrute.Teraz wystarczyło znaleźć dobry strój..Po paru godzinach Kasieńka była już gotowa.Pojechała konno to krainy w której mieszka Eliza.Po półtorej godziny była już pod pałacem Elizy.Zaczęła się jej gra aktorska..
-Cóż jam mam biedna zrobić? Jestem staruszką z piątką dzieci i siódemką wnucząt..Jestem biedna.I nikt jabłek z sadu nie kupuje..a są naprawdę pyszne-kłamała
-Ja chętnie kupię.
-Och dziecinko..jakaś ty milutka..ile?
-Cały koszyk.
-Ale pierwsze proszę spróbować.Bo nie wiem czy panience podpasują..
-Jaka pani miła..chętnie spróbuję.
-Proszę kochaniutka..
-Hm..dziwny posmak..Pyszne..Och!
Eliza zemdlała.Kasieńka wiedziała,że jej dobra siostra umrze w godzinę.Wiedziała również,że nikogo nie ma w pałacu jeszcze przez co najmniej trzy godziny.Dumna z siebie wróciła do swojego zamku.Zapytała lustereczka raz jeszcze:
-Kto jest najpiękniejszy w świecie?
-W świecie? Hm..Oczywiście,żeś ty Królowo!
-Wreszcie! Ha ha ha!
Kasieńka mogła być z siebie dumna.Postawiła na swoim.Zabiła siostrę z zimną krwią.Nie miała wyrzutów sumienia...
Jednak Kasieńka nie wiedziała,że koleżanka Elizy znała przystojnego księcia,w którym Eliza jest zakochana od dawna...Emma-koleżanka Elizy-pierwsza zobaczyła swoją koleżankę.Próbowała ją ratować,lecz na marne..po paru minutach zjawili się poddani.Schowali ciało Elizy do szklanej trumny.Jeden z poddanych Królowej Elizy znalazł w książce czarów,że pocałunek księcia może ją uratować.Jednak musi on zdążyć przed świtem.Emma bez wyjaśnień wskoczyła na konia i pojechała do sąsiedniego królestwa,w którym mieszkał książę Ernest.Eliza nie wiedziała,że książę Ernest również się w niej zakochał.Nie raz chciał jej to wyznać,lecz obawiał się odrzucenia.Po dwóch godzinach Eliza wróciła z kolegą.Każdy był zaskoczony..Zanim książę dotarł do szklanej trumny był już świt.Dwieście metrów od trumny Królowej Elizy zaczęło się wyłaniać słońce.Książę odsłonił górę trumny,po czym pocałował Elizę.Po pięciu sekundach zaczęło na nich świecić słońce.Emma spytała się poddanego czy Eliza się obudzi.On odpowiedział,że nie.Powinna przebudzić się ze snu wiecznego przed pierwszymi promieniami słońca.Książę Ernest i Emma byli smutni.Gdy każdy oddał pokłon byłej Królowej odeszli.Ostatnia szła Emma.Gdy odwróciła się w stronę koleżanki zobaczyła coś niezwykłego.Emma krzyknęła do wszystkich by podeszli do niej.Każdy spełnił jej prośbę.Gdy wszyscy stali obok niej nie mogli uwierzyć oczom.Królowa Eliza unosiła się w powietrzu.Cała świeciła.Nikt nie wiedział co się dzieje.Nikt nie wiedział czy patrzeć nadal na to zjawisko czy uciekać gdzie pieprz rośnie.Po chwili Eliza opadła na trawę.Jej kolor był normalny.Emma od razu podbiegła z nadzieją,że Eliza żyje.Każdy podbiegł za nią,łącznie książę Ernest.Emma dotknęła koleżanki.Była ciepła.Puls w normie.
-Ona żyje-krzyknęła uradowana
Żyła,a się nie obudziła.Dopiero po dziesięciu minutach Eliza odżyła,otworzyła swoje piękne niebieskawe oczka.Emma nie mogła w to uwierzyć.To był istny cud!
Mijały dni,miesiące,lata.Kasieńka zachorowała.Nieuleczalnie.Nie miała już szans.Kasieńka została sama.Wszyscy ją opuścili.Nie miała nikogo.Natomiast Elizie wiodło się znakomicie.Wyszła za mąż za księcia Ernesta.Teraz jest panią dwóch królestw.Choć mieszka 100 kilometrów od swojego królestwa,zawsze się tam zjawia.Nigdy nie zapomni o swoich poddanych.
KONIEC
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz